oczywiście, nic nie jest zrobione dobrze, jeśli jest robione bez udziału kota (czy jest to robienie zdjęć, czytanie książki czy gotowanie obiadu) więc i tym razem mialam pomocnika...
sobota, 7 grudnia 2013
coraz bliżej święta....
sama nie wiem czemu, ale w tym roku wyjątkowo cieszę się na nadchodzące święta. Nie mogę doczekać sie światełek i świątecznych piosenek w radio. Do tego stopnia, że już wyciągnęłam z szafy śnieżynkowe lampki z IKEA :) zapalone, zainspirowały mnie do zrobienia kilku zdjęć :)
oczywiście, nic nie jest zrobione dobrze, jeśli jest robione bez udziału kota (czy jest to robienie zdjęć, czytanie książki czy gotowanie obiadu) więc i tym razem mialam pomocnika...
oczywiście, nic nie jest zrobione dobrze, jeśli jest robione bez udziału kota (czy jest to robienie zdjęć, czytanie książki czy gotowanie obiadu) więc i tym razem mialam pomocnika...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz